2008-04-28 15:39:03 >> :) takze takze..:) dawno tu nie byłam ale to dlatego, ze kazda chwile poswiecam Jemu i jest wyjatkowo. ta wyjatkowosc nie zmienia sie mimo przeciwnosci, odległosci i czasu. widujemy sie praktycznie codziennie, kazda chwila jest niezwykla i czuje ze pragne własnie tego do konca zycia.. a poza tym zbliza sie maj, majoweczka:) juwenalia, lato, wyjazdy, koncerty i spanie pod gołym niebem;D kocham ten stan..:) M:**** skomentuj (3) 2008-03-08 16:49:01 >> Światowy Dzień Kobiet?
Jak zwykle przy okazji jakiegos świeta ze wszystkich stron włażą mi do głowy pytania.."o co chodzi?" Święto to zostało ustanowione dla upamiętnienia strajku 15 tysięcy kobiet, pracownic fabryki tekstylnej, które 8 marca 1908 roku w Nowym Jorku domagały się praw wyborczych i polepszenia warunków pracy. Właściciel fabryki zamknął strajkujące w pomieszczeniach fabrycznych z zamiarem uniknięcia rozgłosu. W wyniku nagłego pożaru zginęło 129 kobiet.
skomentuj (3) 2008-02-29 13:42:59 >> 'Mozemy byc spokojni, wrócimy tu jeszcze' Jest nie tak jak byc powinno.. Cos mi sie zepsuło w zyciu.. przez moment, tak krótki ze pewnie zaraz odejdzie. ale mimo wszystko. czuje sie bezradna..brak mi wiary w cokolwiek.. mimo ze wierze w moja milosc, swiadoma milosc, która jest odzwajemniona i najpiekniejsza w moim zyciu. czuje ze to jest na całe zycie, ze znalazłam gwiazdke, która spadła dla mnie z nieba.. ale brak mi wiary w przyszłosc, która mnie przeraza chwilami.. z reguły nie wybiegam w przyszłosc zbyt daleko.. z reguły zyje chwila.. ale czasem mnie nachodzi, przy specyficznym klimacie specyficznej muzyki.. (placebo, dub incorporation..?) zwykle mnie to odpreza. ale dzis.. moze dlatego ze on wyjezdza.. a ja nie wiem sama czemu nie jade z nim. jakos tak wyszło. a jedzie dzis i wraca w niedziele.. moze to krótko, moze minie błuyskawicznie, ale bede tesknic za nim. chciałabym przezywac z nim wszystko, kazda chwile i dobra i zła, kazde uczucie i smutek. WSZYSTKO..a ja czasem potrzebuje po prostu byc obok niego..i wiem ze zawsze moge, ze on tez zawsze jest obok. ale czasem tak wychodzi..ze on jedzie w trase a ja go potrzebuje i wiem ze on mnie tez i w sumie to ciesze sie z tego co mam, nie potrafie opisac jak wielkim szczesciem jest dla mnie. jakim oparciem, jak duzo zmienil w moim zyciu, przewrócil je do góry nogami.. tak pieknie poprzestawiał.. i jest zajebiscie.. sama nie wiem o co mi dzis chodzi.. chyba mam doła, zły dzien, chyba czuje niepokoj ze weekend spedze bez niego. ale ja sie marudna zrobiłam..;) M:*****
skomentuj (6) 2008-02-24 17:11:45 >> Witamy na drugim semestrze;) No i udało sie..na 4;) czuje taka zajebista swobode, taki luz na sercu, no i jestem 250 zł do przodu:) examin w miłej atmosferze, wykladowca (ksiadz z reszta) sympatycznie prowadzil rozmowe i wszystko poszło jak nalezało!:D poza tym rozpiera mnie szczescie, szczescie które odnalazłam w NIM. szczescie które daje mi motywacje by zyc pełnia i cieszyc sie kazda chwila.. ostatnio spedzamy ze soba czas non stop.. ale przez ta poprawke nie mogłam z nim jechac do poznania na koncert, bo gral w klubie z zespolem.. ale co tam, jeszcze bedzie okazja:P zaraz lece złapac jakis autobus i powrót do nudnego miasta studenckiego.. ehh jak ja wytrzymam te dni bez niego? .. aa i dziekuje wszystkim, którzy trzymali kciuki:) M;* skomentuj (1) 2008-02-22 14:06:59 >> Psychologia;/ Jaaa nie moge..Mam jutro poprawke z psychologii.. obiecałam sobie ze przez moje 2 tygodnie ferii po skonczonej sesji bede sie codziennie uczyc do poprawki zeby ładnie zaliczyc i przejsc na II semestr bez długu punktowego i oczywiscie nie placic kasy za warunek w maju;/ miałam takie ambitne plany.. ale oczywiscie jestem genialna i notatki wziełam do reki wczoraj;) aa pomine fakt ze przedłuzyłam sobie ferie o tydzien bo nie miałam weny zeby od poniedziałku wracac na studia i siedze jeszcze w moim pieknym małym miasteczku..umiem juz co prawde wiekszosc.. tzn umiem to moze za wielkie słowo.. orientuje sie o co kaman, mniej wiecej sie łapie w temacie. zobaczymy.. poki co jest 14 a exam mam jutro..o 14:D wiec 24 h przede mna. ale u mnie nauka wyglada ostatnio tak, ze przeczytam fragment, powtórze costam słoimi słowami i w nagrode za ten sukces robie sobie przerwe:) staram sie pozytywnie nastawic, wtedy lepiej wychodzi nauka, zobaczymy jak to bedzie. poucze sie jeszcze dzis troche.. i wieczorem powtórze a w nocy sie wyspie i rano hmm bede wierzyc ze sie uda. podobno wiara czyni cuda ;D skomentuj (2) 2008-02-19 14:05:17 >> "Żyj z całych sił.." http://www.youtube.com/watch?v=cdUi0Y5piAY Żyj z całych sił, i uśmiechaj się do ludzi bo nie jesteś sam. Śpij nocą śnij, niech zły sen Cię nigdy więcej, nie obudzi, teraz śpij. Niech dobry Bóg, zawsze Cię za rękę trzyma, kiedy ciemny wiatr, porywa spokój siejąc smutek i zwątpienie, pamiętaj że ... Ref: Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic ... nic Chwila która trawa, może być najlepszą z Twoich chwil Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć. Bez znieczulenia bez niepotrzebnych nie spełnienia, myśli złych. Ref: Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic ... a nic Chwila która trawa, może być najlepszą z Twoich chwil, może być najlepszą z Twoich chwil. Niech dobry Bóg, zawsze Cię za rękę trzyma, kiedy ciemny wiatr, porywa spokój siejąc smutek i zwątpienie, pamiętaj że ... Ref: Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic ... a nic Chwila która trawa, może być najlepszą z Twoich chwil. Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic ... a nic Chwila która trawa, może być najlepszą z Twoich chwil, najlepszą z Twoich chwil. I nie skończoną ... Pamietam jak jechałam na koncert Dzemu, słuchalismy tego kawałka w samochodzie, zakochałam sie w nim. Ma tyle pasji, tyle uroku..takie słowa.. kazdy w nich odnajdzie cos dla siebie, kazdemu daje do myslenia, o czyms innym.. Mysle ze muzyka jest piekna forma wyrażenia siebie. Swoich emocji. światopogladu. Muzyka moze byc sposobem na zycie, azylem, chwila kiedy zamykamy sie w swiecie dzwieków, zapominamy o reszcie swiata, chwila relaksu po ciezkim dniu, czasem ukojenia stresu.. Odplywam w inny swiat przy niektórych melodiach. To niesamowite, jaka moc ma w sobie muzyka.. Mam czesto tak, ze wiele kawałkow kojarzy mi sie z momentami mojego zycia. kiedy słusze jakas nute, to po prostu zamykam oczy i wracam w marzeniach do przeszłosci.. Muzyczna podróz do tego, co piekne. Muzyka fascynuje, inspiruje. Tworzenie muzyki, to tworzenie nowego swiata. To akt oddania sztuce. To pasja wyrazana przez dzwieki. to czesc siebie, jaka zostawilismy w słowach, w melodii. to nasze serce, które odkrywamy.. skomentuj (2) 2008-02-15 11:41:55 >> Duma i uprzedzenie
"- Do widzenia - powiedział róży.
Lecz ona nie odpowiadała.
- Do widzenia - powtórzył.
Róża zakaszlała. Lecz nie z powodu kataru.
- Byłam niemądra - powiedziała mu. - Przepraszam cię. Spróbuj być szczęśliwy.
Zdziwił się brakiem wymówek. Stał, całkowicie zbity z tropu, trzymając klosz w powietrzu. Nie rozumiał tej spokojnej słodyczy.
- Ależ tak, ja cię kocham - mówiła róża. - Nie wiedziałeś o tym z mojej winy. To nie ma żadnego znaczenia. Ale ty byłeś równie niemądry jak ja. Spróbuj być szczęśliwy. Pozostaw spokojnie tę planetę. Nie chcę ciebie więcej.
- Ależ... przeciągi...
- Nie jestem już tak bardzo zakatarzona. Chłodne powietrze nocy dobrze mi zrobi. Jestem kwiatem..
- Ale dzikie bestie...
- Muszę poznać dwie lub trzy gąsienice, jeśli chcę zawrzeć znajomość z motylem. To podobno takie rozkoszne. Bo któż by mnie potem odwiedzał, gdy będziesz daleko... A jeśli chodzi o dzikie bestie, nie boję się nikogo. Mam kolce. - I naiwnie pokazała cztery kolce. Po chwili dorzuciła: - Nie zwlekaj, to tak drażni. Zdecydowałeś się odjechać. Idź już!
Nie chciała, aby widział, że płacze. Była przecież tak dumna."
Antoine de Saint Exupery "Mały Książe" Ludzie są tak bardzo skomplikowani.. Tak bardzo potrafią mieszac sobie w zyciu. Utrudniac je zamiast je ułatwiac. Szukaja pokretnych dróg, nie mowia wprost. traca to, co najwazniejsze przez wlasna duma. to sie tyczy zarowno kobiet jak i mezczyzn. czesto doceniamy wartosci i szczescie jakie mamy dopiero wtedy, gdy je utracimy. gdy czujemy jak ciezko nam bedzie bez tego. kiedy cały swiat nagle staje sie szary bez 'tego czegos'.. wtedy pozbywamy sie wszystkich krepacji, juz nam wszystko jedno.. mowimy o tym, co czujemy i na czym nam tak na prawde zalezy. za pozno. wielka duma to straszna cecha.. nie pozwala nam cieszyc sie skarbem, jaki posiadamy. piekne jest to, ze czasem poznajemy kogos i wiemy ze to jest ta osoba, której szukalismy. której brakowało nam do pełni szczescia. zachowujemy sie przy nim tak swobodnie, tak dobrze nam obok niego. nie tracimy ani minuty bo chwile sa tak ulotne.., tak szybko mijaja ze nie warto tracic ich dla jakis chorych zasad, dla ukrywania uczuc pod maska obojetnosci. nie warto, zycie jest zbyt krótkie. czasem niektórych rzeczy po prostu sie nie cofnie. nie zmienimy biegu wydarzen. nie zmienimy efektu motyla. kazdy nasz ruch ma jakies konsekwencje. wiec nie popełniajmy glupich czesto nieuniknionych błedów. cieszmy sie chwila i zyjmy nia. to takie beztroskie ale w tym caly urok zycia. M;* skomentuj (2) 2008-02-13 12:15:15 >> Jutro Walentynki... Jutro wielkie swieto zakochanych..magiczne dla wielu. ale tak na prawde mysle ze zaczeło tu chodzic o cos innego.. 14 luty staje sie po mału dniem kiczu. dniem, kiedy na kazdym bazarze mozna kupic chinskie amorki i cale tuziny róz.. to piekne z jednej strony, ale z drugiej.. czy nie sadzicie ze dla prawdziwych par walentynki powinny byc codziennie? mysle ze to smutne ze istnieje baardzo wiele 'zakochanych', którzy zyja OBOK SIEBIE, a nie ZE SOBA.. i nagle przychodzi 14 luty.. dla wielu dzien, kiedy przypominamy sobie o tym, jak bardzo zalezy nam na tej JEDYNEJ (?) osobie. jak wiele dla nas znaczy. tylko dlaczego akurat 14 lutego? na drugi dzien niestety czesto wszytsko wraca do szarej rzeczywistosci.. znow kolory bledna i slonce nie swieci juz tak mocno.. Mysle ze walentynki to czas, kiedy prawdziwie zakochani jeszcze mocniej ciesza sie soba, a nie jednorazowo zblizaja sie, zeby na drugi dzien zapomniec..smutne realia, rutyna i przyzwyczajenie.. a co z pasja i namietnoscia? co z prawdziwymi uczuciami? wiem ze w dzisiejszym swiecie, szybkim i pedzacym bez ustanku do przodu, ludzie czesto nie maja czasu by zatrzymac sie na moment i cieszyc swoja oboecnoscia. dlatego tak wazne jest, zeby umiec stworzyc sobie swoj własny swiat, w którym jestesmy tylko my, do którego tylko my mamy dostep.. gdzie zapomnimy o reszcie swiata, o pracy, obowiazkach, całym zyciu. własny swiat, do którego mozemy wrócic zawsze, po ciezkiim dniu, po trudach walki z rzeczywistoscia. świat, w którym mozemy porozmawiac o wszystkim, mozemy tez milczec i patrzec sobie w oczy, bo i tak rozumiemy sie bez słów. wystarcza gesty, spojrzenia, bo "zakochanym pieknie sie milczy.." skomentuj (5) 2008-02-12 12:49:46 >> Świat stanął w miejscu ![]() Kazdy nowy dzien jest jak nowe odkrycie Jego. nie przupuszczałam ze to własnie mnie dopadnie takie niesamowite uczucie. takie niespodziewane. gwiadka z nieba. odwzajemniona słodycz. to jak piekny sen, z którego nie chce sie zbudzic. jak cudowny senny maraton.. wszystko nagle straciło sens. dawne smutki, rzeczy które kiedys mi przeszkadzały. zyje z taka energia, ze szczesciem w sercu.. to mnie rozpiera, zajmuje kazda chwile.. utonełam w nim. w oczach i usmiechu i w tym wszytskim, co mi dał. w tym co dalismy sobie. świat nagle stanął w miejscu. jestem tylko ja i tylko on. i nikt inny nie ma znaczenia, nic innego sie nie liczy. mogłabym całe zycie lezec przy nim. mogłabym godzinami słuchac jego głosu. to jest chore..tak piekne ze az chore.. nie wierze. jestem po prostu szczesliwa.. bezwarunkowo.. mimo wszystko.. życie nabrało nowego znaczenia :* skomentuj (4) 2008-02-09 19:25:12 >> Zawirował świat Hmmm.. wszystko jest piekniejsze niz wczoraj, kazdy nowy dzien wita mnie wiekszym blaskiem..wszystko zmieniło sie tak diametralnie i szybko..i tak slodko mi sie zyje. nie wiem co mam powiedziec, brak mi słów zeby wyrazic moj stan.. moge tylko powiedziec ze jestem tak szczesliwa ze sama nie moge uwierzyc w to szczescie.. :* skomentuj (3) 2008-02-02 14:20:49 >> Spontan;p Kocham spontaniczne decyzje. przed chwila jedna podjełam, jade jutro do gdanska do przyjaciela na pare dni;D w sumie mam juz ferie, bo zaliczyłam sesje i do 18 lutego moge nie robic nic..:P wiec..wsiadam w auto razem z kumplem i jedziemy podbic 3miasto haha! a powaznie to przypadkowe, szybko podejmowane decyzje bez zastanowienia sa czesto najlepsze. zdarza mi sie ze jak za długo rozwazam jakies problemy to podejmuje inna decyzje niz miałam na poczatku w zamiarze i z tego wychodza same klopoty. wiec..niech zyje spontan!:D skomentuj (1) 2008-01-31 22:42:56 >> Finding Neverland Obejrzałam "marzyciela". po raz kolejny. ten film zawsze sprawia, ze nachodza mnie rózne mysli, az chce sie snic. jest taki magiczny. pelen wiary i nadzieji. czasem nadzieja to jedyne co mamy w zyciu. nigdy nie mozemy pozwolic dac sie porwac rutynie i szarosci. nawet w nagorszych chwilach trezba marzyc. bo marzenia i sny to nasz azyl, inny magiczny swiat, który moze nas przeniesc w lepszy wymiar. skomentuj (2) 2008-01-25 13:40:41 >> Samotność w sieci Wszystko sie ostatnio komplikuje a jednoczesnie staje sie bardziej przejrzyste. 'Moj' A wrócił z morza.. zaproponował ze mnie odwiedzi, ze pojdziemy razem na imprezke, spedzimy troche czasu ze soba.. pare tygodni temu to bylo moje najwieksze marzenie. ale cos sie chyba zmieniło. chce uwolnic sie od niego. jesli to wszystko mi wroci to ja juz tego nie zniose, bo on i tak wyjedzie. wiec sama od niego uciekne. moze to głupie, moze bede zalowac, ale nie chce juz wiecej tego przechodzic, to za bardzo boli..lepiej mi bedzie bez niego. bez nikogo. wsrod przyjaciol, ale sama. bez bolu serca. i bede cieszyc sie zyciem:D
skomentuj (5) |
|
|||||||